Facebook
Smoluch diabli kamrat
Grimm Märchen

Smoluch diabli kamrat - Bajka o Bracia Grimm

Czas czytania: 10 min

Pewien żołnierz zwolniony ze służby nie miał z czego żyć i przyszła taka chwila, że nie widział już dla siebie żadnego ratunku. Udał się więc do lasu. Gdy przebył kawałek drogi, spotkał małego człowieczka, a był to diabeł we własnej osobie.

Człowieczek rzekł do żołnierza:

– Co ci to, chudzino, dolega? Bo minę masz okrutnie markotną.

Żołnierz mu na to:

– Głodny jestem, a moja kieska pusta.

Diabeł zaś powiedział:

– Jeśli przystaniesz do mnie na służbę i zgodzisz się na parobka, do końca swoich dni biedy nie zaznasz. Popracujesz u mnie siedem lat, a potem pójdziesz sobie, dokąd zechcesz. Stawiam ci tylko jeden warunek: nie wolno ci przez cały ten czas myć się, czesać, strzyc brody, obcinać włosów ani paznokci, a także oczu ocierać.

Żołnierz mu odrzekł:

– No, to zgoda, skoro inaczej nie można.

I ruszył za małym człowieczkiem, który powiódł go prosto do piekła; zaraz go tam pouczył, co ma robić: rozniecać ogień pod kotłami, w których duszą się piekielne pieczenie, zamiatać podłogi, wynosić za drzwi śmiecie i pilnować porządku. Biada mu jednak, jeśli choć raz zajrzy do któregoś z kotłów!

Żołnierz na to:

– Dobra, dobra, już ty się o mnie nie martw.

Stary diabeł powędrował w świat, żołnierz zaś przystąpił do pełnienia swojej służby, dorzucił drew do ognia, wymiótł z kątów śmiecie i wyniósł je za drzwi, spełniając tym sposobem wszystkie diabelskie polecenia. Kiedy stary diabeł wrócił, rozejrzał się, czy wszystko zostało zrobione jak należy, po czym zadowolony wyruszył w świat po raz wtóry. Żołnierz potoczył okiem dokoła, a wszędzie stało mnóstwo kotłów, pod nimi buzował ogień, a w środku bulgotało coś i perkotało. Zajrzałby do nich z największą ochotą, gdyby nie to, że diabeł tak surowo mu tego zakazał; w końcu jednak nie wytrzymał, uniósł troszkę pokrywę pierwszego z brzegu kotła i zerknął do wnętrza. Zobaczył tam swego dawnego kaprala.

– A tuś mi, ptaszku – rzekł do niego. – Dobrze, żem cię wreszcie przydybał. Kiedyś ty mnie miałeś w garści, a teraz ja mam ciebie!

Czym prędzej spuścił pokrywę z powrotem i podsycił ogień dorzucając świeżych szczap. Podszedł potem do drugiego kotła, uchylił nieco pokrywę i ujrzał swego chorążego.

– A tuś mi, ptaszku! Dobrze, żem cię wreszcie przydybał. Kiedyś ty mnie miałeś w garści, a teraz ja mam ciebie!

Zatrzasnął pokrywę i przyciągnął do ognia sporą kłodę, żeby tamtego porządnie przypiekło. Teraz był jeszcze ciekaw, kto też siedzi w trzecim kotle. Zagląda, a to jego własny generał.

– A tuś mi, ptaszku! Dobrze, żem cię wreszcie przydybał. Kiedyś ty mnie miałeś w garści, a teraz ja mam ciebie!

Przyniósł miech i rozdmuchał piekielny ogień pod generałem aż miło. I tak pełnił służbę w piekle przez siedem lat, nie mył się, nie czesał, nie strzygł, ani paznokci nie obcinał i łez z oczu nie ocierał.

Te siedem lat śmignęło mu tak prędko, jakby to było pół roku. Kiedy nadszedł umówiony termin, zjawił się diabeł i powiada:

– No i co, Jasiu, jakeś się tu sprawował?

– Rozniecałem ogień pod kotłami, zamiatałem i śmiecie za drzwi wynosiłem.

– A także do kotłów zaglądałeś; twoje szczęście, żeś potem jeszcze drewienek dorzucał, bo inaczej byłbyś zgubiony. Teraz twoja służba się skończyła, czy chcesz wracać do domu?

– Pewnie – odparł żołnierz. – Skoczyłbym teraz do domu, ojca odwiedził.

– Należy ci się za twoją pracę uczciwa zapłata – rzekł diabeł. – Idź, naładuj śmieci do tornistra, ile wlezie, i zabierz je ze sobą do domu. A pójdziesz nieumyty, nieuczesany, z długimi włosami i zarośniętą gębą, z nieobciętymi paznokciami i kaprawym okiem, a jeśli cię kto zapyta, skąd idziesz, masz odpowiadać: ,,z piekła“, a jeśli cię zapytają, kim jesteś, odpowiadaj: ,,jam smoluch, diabli kamrat i sam sobie pan“.

Żołnierz nic nie mówiąc zrobił, co mu diabeł kazał, ale nie był wcale ze swej zapłaty zadowolony.

Ledwie znalazł się w lesie, zdjął z ramion tornister, żeby śmiecie wysypać, ale kiedy go otworzył, ujrzał samo złoto zamiast śmieci.

– Tego się zgoła nie spodziewał – rzekł, po czym ruszył raźno w stronę miasta.

Przed karczmą stał karczmarz, który widząc nadchodzącego Jasia przeraził się, bo wyglądał on okropnie, gorzej niż strach na wróble. Karczmarz zawołał go i spytał:

– Skąd to idziesz?

– Z piekła.

– A ktoś ty?

– Jam smoluch, diabli kamrat i sam sobie pan!

Karczmarz nie chciał Jasia wpuścić, ale na widok złota sam drzwi przed nim otworzył. Jaś kazał się podjąć obfitym poczęstunkiem, najadł się i napił do syta, po czym nie myjąc się, nie czesząc, wedle diabelskiego rozkazu, poszedł spać. Karczmarzowi zaś obraz tornistra pełnego złota nie dawał spokoju, aż wreszcie zaczaił się nocą i ukradł go.

Kiedy Jaś wstał nazajutrz i przed wyruszeniem w dalszą drogę chciał zapłacić karczmarzowi, tornistra już nie było. Biedak pomyślał tylko:

– Nie zasłużyłeś na ten zły los.

Po czym zawrócił i udał się wprost do piekła. Poskarżył się diabłu na swą dolę, prosząc go o pomoc.

Diabeł rzekł:

– Siadaj, umyję cię, uczeszę, przystrzygę brodę, obetnę ci włosy i paznokcie i przetrę oczy.

A uczyniwszy to dał mu znów tornister pełen śmieci, mówiąc:

– Idź teraz i powiedz karczmarzowi, żeby ci oddał twoje złoto, bo inaczej zabiorę go do piekła i będzie musiał, tak jak ty, ogień pod kotłami podsycać.

Jaś wrócił do karczmy i rzekł:

– Ukradłeś moje złoto, jeśli mi go nie oddasz, to pójdziesz do piekła na moje miejsce i będziesz wyglądał tak ohydnie, jak ja wyglądałem.

Karczmarz oddał mu więc jego złoto i jeszcze trochę swojego dołożył, błagając, żeby tylko nic nikomu nie mówił. Tym sposobem Jaś osiągnął wielkie bogactwo.

Wyruszył w drogę do rodzicielskiego domu, kupił sobie nędzną lnianą świtkę i wędrował muzykując, bo tego się u diabła w piekle nauczył. Krajem rządził w owym czasie stary król, przed którym Jaś musiał zagrać i który tak się jego muzyką zachwycił, że obiecał grajkowi swoją starszą córkę za żonę. Kiedy królewna usłyszała, że ma poślubić jakiegoś łapserdaka w białej świtce, oświadczyła:

– Wolę się w głębokiej wodzie utopić, niż mieć takiego męża!

Król dał więc Jasiowi młodszą córkę, a ta z miłości do ojca nie chciała się jego woli sprzeciwiać. Smoluch diabli kamrat ożenił się tedy z królewną, a po śmierci starego króla odziedziczył całe królestwo.

LanguagesUcz się języków. Dotknij dwukrotnie słowa.Ucz się języków w kontekście z Childstories.org i Deepl.com.

Kontekst

Interpretacje

Jezyk

„Smoluch diabli kamrat“ to jedna z mniej znanych baśni autorstwa Braci Grimm, która opowiada o byłym żołnierzu, który wszedł w niecodzienną umowę z diabłem. Uwolniony ze służby wojskowej, żołnierz był bez środków do życia, dopóki nie spotkał diabła, który zaproponował mu pracę w piekle na siedem lat. Jedynym warunkiem było to, że w tym czasie żołnierz nie mógł się myć ani dbać o swój wygląd.

Praca w piekle polegała na podtrzymywaniu ognia pod kotłami, w których „gotowały się“ dusze, oraz na utrzymywaniu czystości w piekle. Choć zabroniono mu zaglądać do kotłów, żołnierz nie mógł się powstrzymać – odkrył, że w jednym z nich znajduje się jego dawny kapral, w innym chorąży, a w trzecim jego generał. Postępował zgodnie z instrukcjami, co przyczyniło się do jego ostatecznego uwolnienia po siedmiu latach.

Na koniec umowy, diabeł kazał mu zabrać śmieci z piekła, które niespodziewanie okazały się złotem. Tym sposobem żołnierz wrócił do świata bogaty. Po drodze doświadczył jednak kradzieży ze strony karczmarza, ale dzięki pomocy diabła odzyskał swoje bogactwo.

W końcowej części baśni, dzięki umiejętnościom muzycznym zdobytym w piekle, żołnierz zdobył uznanie króla i poślubił jego młodszą córkę, co ostatecznie doprowadziło go do władzy.

„Smoluch diabli kamrat“ jest typową baśnią o tematyce moralnej, ukazującą przemianę protagonisty oraz cenę ryzyka i podjęcia wyzwań, które ostatecznie mogą prowadzić do wielkich nagród. Jak wiele innych opowieści Grimmów, ma elementy nadprzyrodzone, morały oraz ciekawą dynamikę postaci.

Interpretacja bajki „Smoluch diabli kamrat“ opowiada o tematach takich jak pokusa, moralność, nagroda za pracę i zmiana statusu społecznego.

Próba i nagroda: Bajka pokazuje, że ciężka praca i wytrwałość, nawet w najtrudniejszych warunkach, mogą ostatecznie przynieść nagrodę. Żołnierz, choć postawiony w trudnej sytuacji, spełnia swoje obowiązki w piekle i za to zostaje nagrodzony złotem, co zmienia jego życie.

Moralność a pokusa: Opowieść ilustruje, jak pokusy mogą prowadzić do złamania zasad (jak żołnierz zaglądający do kotłów), jednak minimalizowanie swoich przewinień lub rekompensowanie ich (podtrzymywanie ognia) może ominąć konsekwencje.

Symbolika nieczystości i odkupienia: Fizyczna nieczystość Jasia przez siedem lat służby w piekle kontrastuje z jego duchowym rozwojem. Ostateczne „oczyszczenie” przez diabła symbolizuje duchowe odkupienie i wejście do nowego, lepszego etapu życia.

Problematyka władzy i zemsty: Obserwowanie dawnych przełożonych cierpiących w kotłach może być po części wyrazem zemsty na dawnych oprawcach. Bajka porusza temat tego, jak hierarchie władzy mogą się odwracać i odsłaniać kruchość statusu społecznego.

Przemiana statusu społecznego: Żołnierz z biednego wyrzutka staje się królem, co pokazuje, że status społeczny może się radykalnie zmienić na skutek nieoczekiwanych okoliczności i decyzji. Podkreśla to także możliwość poprawy swojego losu poprzez naukę i talent, jak muzyka nauczona w piekle.

Motyw przebiegłości i sprytu: Diabeł, w tej historii, nie jest całkowicie złym charakterem. W momencie, gdy żołnierza spotyka niesprawiedliwość, to właśnie diabeł pomaga mu odzyskać utracone złoto, co pokazuje wieloznaczność postaci.

Bajka ta, podobnie jak inne utwory Braci Grimm, jest bogata w symbolikę i odniesienia kulturowe, które można interpretować na wiele sposobów.

„Smoluch diabli kamrat“ to baśń z bogatymi warstwami symbolicznymi i moralnymi, typowymi dla twórczości Braci Grimm. Poniżej przeprowadzam krótką analizę lingwistyczną tej baśni.

Baśń rozpoczyna się klasycznym motywem bohatera w tarapatach – żołnierza bez pracy i perspektyw, co jest częstym motywem w literaturze ludowej.

Narracja jest liniowa, z jednoznacznymi etapami: próba (służba u diabła), nagroda (złoto), komplikacja (kradzież), rozwiązanie (odzyskanie złota) i zakończenie (ślub i dziedzictwo).

Baśń jest napisana prostym, acz sugestywnym językiem. Dialogi charakteryzują się bezpośredniością i używają języka potocznego, co podkreśla ludowy charakter opowieści. Pojawiają się tu archaizmy i zwroty charakterystyczne dla języka polskiego tłumaczenia sprzed lat („łapserdak“, „diabli kamrat“).

Diabeł: Reprezentuje pokusę i próby, jakie musi przejść człowiek. Jest też postacią dającą bohaterowi możliwość odmiany losu.

Złoto w tornistrze: Symbolizuje nagrodę za wytrwałość i determinację, a także element zaskoczenia i szczęścia, które mogą spotkać bohatera nawet w najgorszej sytuacji.

Kotły i ich zawartość: Odbicie hierarchii wojskowej i zamiana ról – podporządkowani stają się prześladowcami przełożonych.

Metamorfoza: Przemiana z „brudnego“ żołnierza w kogoś bardziej akceptowalnego społecznie odzwierciedla przebaczenie i odnowienie.

Praca nad sobą i cierpliwość: Żołnierz służący diabłu przez siedem lat ukazuje jak ciężka praca i cierpliwość mogą prowadzić do sukcesu.

Mądrość vs. chciwość: Historia karczmarza służy jako przestroga przed skutkami chciwości.

Społeczne uprzedzenia: Odrzucenie przez królewnę starszej córki ze względu na wygląd fizyczny Jasia ukazuje, jak powierzchowność i uprzedzenia mogą przesłaniać prawdziwe wartości.

Baśń łączy w sobie cechy dydaktyczne i rozrywkowe, opowiadając o ludziach z różnych warstw społecznych, ich słabościach i przemianach. Uczy o znaczeniu pokory, pracowitości, a także o tym, że dobroć i sprawiedliwość mogą prowadzić do nieoczekiwanych nagród.


Informacje do analizy naukowej

Wskaźnik
Wartość
NumerKHM 100
Aarne-Thompson-Uther IndeksATU Typ 475
TłumaczeniaEN, ZH, ES, FR, RU, CZ, PT, JA, DE, VI, TR, IT, NL, RO, HU, DA, FI, SE, BE, BG, SK
Indeks czytelności Björnssonaa41,5
Liczba znaków6.151
Liczba liter4.885
Liczba zdania69
Liczba słów993
Średnia ilość słów w jednym zdaniu14,39
Słowa z więcej niż 6 literami269
Procent długich słów27,1%
Współczynnik typ-token (TTR)0,536
Ruchoma średnia współczynnika typ-token (MATTR)0,898
Miara tekstowej różnorodności leksykalnej (MTLD)215,5
Hapax legomena390
Średnia długość słowa4,92
Mediana długości zdań12,0
90. percentyl długości zdań26,2
Udział mowy bezpośredniej0,0%
Złożoność zdań2,87
Spójniki57
Spójność referencyjna0,008
Kandydaci na postacie/nazwyJaś (3), Jasia (2)
Sieć współwystępowania postacibrak
Kandydaci motywów/tagówBracia Grimm
Pytania, komentarze lub raporty z doświadczeń?

Najlepsze Bajki

Copyright © 2026 -   O nas | Ochrona danych|  Wszelkie prawa zastrzeżone Napędzany przez childstories.org

Keine Internetverbindung


Sie sind nicht mit dem Internet verbunden. Bitte überprüfen Sie Ihre Netzwerkverbindung.


Versuchen Sie Folgendes:


  • 1. Prüfen Sie Ihr Netzwerkkabel, ihren Router oder Ihr Smartphone

  • 2. Aktivieren Sie ihre Mobile Daten -oder WLAN-Verbindung erneut

  • 3. Prüfen Sie das Signal an Ihrem Standort

  • 4. Führen Sie eine Netzwerkdiagnose durch