Facebook
Chłopek-roztropek
Chłopek-roztropek Märchen

Chłopek-roztropek - Bajka o Bracia Grimm

Czas czytania: 15 min

Była sobie taka wieś, w której mieszkali sami bogaci gospodarze i tylko jeden biedny, a wołano na niego Chłopek-roztropek. Nie miał on nawet krowy i za wszystkie pieniądze, jakie posiadał, nie mógłby jej sobie kupić, a oboje z żoną bardzo chcieli mieć ładną krówkę. Pewnego razu Chłopek-roztropek rzekł do żony:

– Słuchaj no, przyszła mi do głowy taka myśl, żeby kum stolarz zrobił nam z drzewa cielę i pomalował je na brązowo, niech wygląda jak żywe, a z czasem może wyrośnie na prawdziwą krowę.

Niewieście spodobał się ten pomysł, więc kum stolarz wystrugał z drzewa piękne cielątko, oheblował je i pomalował, jak należy, a że miało ono pochyloną głowę, wyglądało, jakby gryzło trawę.

Kiedy nazajutrz pędzono krowy na pastwisko, Chłopek-roztropek przywołał pasterza i rzekł:

– Mam tu cielątko, ale że jest jeszcze małe, trzeba je nieść na rękach.

Pasterz odparł:

– Dobra, dobra – wziął cielątko na ręce, zaniósł je na łąkę i postawił w trawie. Stało tam sobie cały czas bez ruchu, jakby się pasło, a pasterz mówił do siebie:

– Tylko patrzeć, jak zacznie samo biegać, toż to żre jak najęte!

Wieczorem, kiedy miał pędzić stado z powrotem do zagród, przemówił do cielątka:

– Skoro umiesz stać i żreć, to możesz iść o własnych siłach, nie będę cię znów na rękach dźwigał.

Chłopek-roztropek zaś stał na przyzbie i czekał na swoje cielątko. Kiedy zobaczył, że pasterz pędzi stado przez wieś, a cielątka nie ma, zapytał o nie. Pasterz zaś odpowiedział:

– Stoi wciąż na pastwisku i żre, ani rusz nie chciało zejść i wracać ze stadem.

Chłopek-roztropek na to:

– Tak czy inaczej, muszę mieć moje bydlątko z powrotem.

Poszli więc razem na łąkę, ale przez ten czas ktoś cielę ukradł i już go nie było. Pasterz powiedział:

– Musiało się gdzieś zabłąkać.

A Chłopek-roztropek rzekł:

– Mine tak łatwo w pole nie wywiedziesz!

I zaprowadził pasterza do sołtysa, który zganił go za niedbalstwo i kazał oddać chłopu krowę za stracone cielątko.

Tak więc Chłopek-roztropek i jego żona dochrapali się od dawna upragnionej krowy; cieszyli się z niej całą duszą, ale nie mieli dla niej paszy i nie mogli jej wyżywić; trzeba ją było zatem wkrótce zarżnąć. Mięso zasolili, po czym Chłopek-roztropek udał się do miasta, żeby sprzedać skórę i za uzyskane pieniądze kupić nowe cielę. Po drodze przechodził koło młyna, zobaczył tam kruka z połamanymi skrzydłami, ulitował się więc nad nim i zawinął w krowią skórę. Że zaś pogoda była paskudna, wiatr zaczął deszczem zacinać, nie mógł iść dalej i zaszedł do młyna prosząc o schronienie. Młynarka była sama w domu, rzekła więc do Chłopka-roztropka:

– Połóż się tam na słomie! – i dała mu kromkę chleba z serem.

Chłopina zjadł i położył się, trzymając przy sobie krowią skórę, a młynarka pomyślała: ,,Człek zdrożony i zasnął“. Po niedługiej chwili przyszedł klecha, młynarka przywitała go wylewnie i rzekła:

– Męża nie ma w domu, urządzimy sobie ucztę.

Chłopek-roztropek nastawił uszu, a słysząc o uczcie rozzłościł się, że sam musiał się zadowolić kromką chleba z serem. Niewiasta wniosła mnóstwo wszelakiego jadła: pieczeń, sałatę, ciasto i wino. Ledwie zasiedli i zabrali się do jedzenia, rozległo się pukanie do drzwi. Młynarka krzyknęła:

– O Boże, to mój mąż!

Co prędzej schowała pieczeń do pieca, wino pod poduszkę, sałatę w pościeli, ciasto pod łóżkiem, zaś klechę do szafy w sieni. Po czym otworzyła drzwi mężowi mówiąc:

– Bogu dzięki, żeś już wrócił! Pogoda dziś jak przed końcem świata.

Młynarz, widząc Chłopka-roztropka na słomie, spytał:

– A co ten tam robi?

– Ach – odrzekła żona – biedak przyszedł tu w burzę i deszcz i prosił o schronienie, dałam mu więc chleba z serem i pozwoliłam lec na słomie.

Młynarz na to:

– Nie mam nic przeciw temu, ale przynieś i mnie raz dwa coś do jedzenia.

Żona odparła:

– Mam tylko chleb z serem.

– Wszystko mi jedno – rzekł mąż – niech będzie chleb z serem.

A widząc Chłopka-roztropka zawołał:

– Chodź i zjedz jeszcze raz ze mną!

Chłopina nie dał sobie tego dwa razy powtarzać, podniósł się ze słomy i zasiadł do stołu. Po chwili młynarz spostrzegł leżącą na ziemi krowią skórę, w którą zawinięty był kruk, i spytał:

– Co ty tam masz?

Chłop zaś odpowiedział:

– Mam tam wieszczka.

– A mógłby mi on powróżyć? – spytał młynarz.

– Czemu nie? – odparł chłop. – Ale on wyjawia tylko cztery rzeczy, a piątą zachowuje dla siebie.

Młynarz, zaciekawiony, powiedział:

– Każ mu więc powróżyć!

Chłopek-roztropek pocisnął głowę kruka, a ten zaskrzeczał:

– Kra, kra!

Młynarz spytał:

– No, i co powiedział?

– Po pierwsze wyjawił, że pod poduszką jest wino – odrzekł chłop.

– A to ci dopiero! – zawołał młynarz, pośpieszył, gdzie należało, i znalazł wino.

– No, dalejże! – zachęcał.

Chłopek-roztropek znów nakłonił kruka do krakania i rzekł:

– Po drugie wyjawił, że w piecu jest pieczeń.

– A to ci dopiero! – krzyknął młynarz, poszedł we wskazane miejsce i znalazł pieczeń.

Chłop raz jeszcze zmusił kruka do wróżenia i rzekł:

– Po trzecie wyjawił, że w pościeli jest sałata.

– A to ci dopiero! – krzyknął młynarz, poszedł i znalazł sałatę.

Na koniec chłop pocisnął kruka tak, że wrzasnął na całe gardło.

– Po czwarte wyjawił, że pod łóżkiem jest ciasto.

– A to ci dopiero! – krzyknął młynarz, poszedł i znalazł ciasto.

Zasiedli więc razem do stołu, młynarka zaś, w śmiertelnym strachu, położyła się do łóżka, ściskając w garści wszystkie klucze. Młynarz chciał koniecznie usłyszeć jeszcze piątą wróżbę, ale Chłopek-roztropek powiedział:

– Zjedzmy najpierw spokojnie te cztery rzeczy, bo piąta to coś bardzo złego.

Zjedli więc, po czym zaczęli się targować o cenę, jaką młynarz ma zapłacić za piątą wróżbę. Zgodzili się w końcu na trzysta talarów. Chłopek-roztropek pocisnął znów głowę kruka, a ten głośno zakrakał. Młynarz zapytał:

– Co on powiedział?

Chłop zaś odrzekł:

– Powiedział, że w szafie w sieni siedzi diabeł.

Na co młynarz:

– Trzeba go stamtąd wykurzyć!

Po czym wyszedł za próg izby, młynarka musiała oddać klucz, chłop zaś otworzył szafę. Klecha szmyrgnął, aż się za nim zakurzyło, a młynarz rzekł:

– Widziałem czarnego potwora na własne oczy, jako żywo!

A Chłopek-roztropek nazajutrz o świcie wyruszył w drogę.

Po powrocie do domu zaczął coraz bardziej rozbudowywać swoje gospodarstwo, wzniósł sobie piękną chałupę, a chłopi gadali:

– Chłopek-roztropek musiał widać trafić do jakiegoś kraju, gdzie pada złoty śnieg i gdzie pieniądze zbiera się szuflami.

Wezwano więc chłopinę do sołtysa, żeby się przyznał, skąd się wzięło jego bogactwo. On zaś odpowiedział:

– Sprzedałem w mieście krowią skórę za trzysta talarów.

Ledwie chłopi o tym usłyszeli, uwidziała im się również podobna korzyść, pośpieszyli do domu, pozarzynali wszystkie krowy, ściągnęli z nich skórę, aby udać się do miasta i sprzedać z wielkim zyskiem. Sołtys zapowiedział:

– Moja sługa pójdzie pierwsza.

Gdy przyszła ona do miasta i zjawiła się u kupca, ten dał jej za skórę ni mniej, ni więcej, tylko trzy talary; kiedy zaś zjawili się pozostali gospodarze, nie dał im nawet tyle i rzekł:

– Co ja pocznę z taką kupą skór?

Wszyscy wpadli w złość, że ich Chłopek-roztropek oszukał, i chcąc się na nim zemścić oskarżyli go przed sołtysem. Niewinny chłopina został skazany na śmierć: miał być w dziurawej beczce stoczony do wody. Zawleczono go na pagórek i sprowadzono księdza, który miał odprawić mszę za jego duszę. Gapie musieli się oddalić, a kiedy Chłopek-roztropek ujrzał duchownego, natychmiast rozpoznał w nim owego klechę, którego widział u młynarki. Rzekł więc do niego:

– Ja was uwolniłem z szafy, to wy mnie z beczki uwolnijcie!

W tej samej chwili pasterz popędził tamtędy stado owiec, a chłop wiedział, że pragnie on od dawna zostać sołtysem; zaczął więc wrzeszczeć wniebogłosy:

– Nie, nie uczynię tego! Choćby cały świat żądał tego ode mnie, ja tego nie uczynię!

Pasterz słysząc to podszedł i zapytał:

– Czemu się tak drzesz? Czego nie chcesz uczynić?

Chłopek-roztropek zaś odpowiedział:

– Oni chcą zrobić ze mnie sołtysa, ale wpierw muszę wejść do tej beczki, a ja nie chcę!

Pasterz rzekł:

– Jeśli tylko tyle potrzeba, żeby zostać sołtysem, to ja mogę zaraz wleźć do beczki.

Chłopek-roztropek odparł:

– Jeśli zgodzisz się tam wejść, to zostaniesz sołtysem.

Pasterz, zadowolony, wlazł do beczki, a chłop zamknął wieko; po czym wziął sobie stado owiec i popędził je dalej drogą. Klecha zaś udał się do gminy i oświadczył, że msza została już odprawiona. Zeszli się więc gospodarze i potoczyli beczkę w stronę wody. Kiedy beczka zaczęła się toczyć, pasterz zaczął krzyczeć:

– Chcę zostać sołtysem!

Wszyscy sądzili, że to krzyczy Chłopek-roztropek, rzekli więc:

– My byśmy też tego chcieli, ale wpierw rozejrzyj się dobrze tam, na dole – i zepchnęli beczkę do wody.

Sami zaś ruszyli z powrotem na wieś, a kiedy tam przybyli, spotkali Chłopka-roztropka, który z zadowoloną miną pędził spokojnie stado owiec. Zdumieli się gospodarze i zawołali:

– A skąd ty się tu wziąłeś? Z wody wylazłeś?

– No, pewnie – odparł chłopina – wpadłem głęboko, tak głęboko, że znalazłem się na samym dnie. Wypchnąłem dno z beczki i wylazłem z niej, a wtedy zobaczyłem piękne łąki, na których pasło się mnóstwo baranów, i to stadko stamtąd sobie przyprowadziłem.

A chłopi na to:

– Jest ich tam więcej?

– O, tak – odparł – więcej, niż wam potrzeba.

Zmówili się więc gospodarze, że udadzą się do rzeki po owce, każdy przyprowadzi sobie jedno stadko; sołtys zaś rzekł:

– Ja pójdę pierwszy.

Poszli więc wszyscy razem nad wodę, a po błękitnym niebie płynęły właśnie małe obłoczki, zwane barankami, które odbijały się w wodzie, i chłopi krzyknęli:

– Widzimy już baranki na dnie!

Sołtys przepchnął się naprzód i powiedział:

– Schodzę pierwszy i rozejrzę się, a jeśli wszystko będzie w porządku, zawołam was.

I skoczył do wody, aż głośno plusnęła. Reszta zaś, sądząc, że sołtys ich wzywa, rzuciła się za nim chmarą. W ten sposób cała wieś wyginęła, a Chłopek-roztropek, jako jedyny dziedzic, stał się bogatym człowiekiem.

LanguagesUcz się języków. Dotknij dwukrotnie słowa.Ucz się języków w kontekście z Childstories.org i Deepl.com.

Kontekst

Interpretacje

Jezyk

„Chłopek-roztropek“ to klasyczna bajka Braci Grimm, która zawiera elementy typowe dla ich twórczości, takie jak humor i absurdalne sytuacje. Opowiada ona o chłopie, który dzięki sprytowi i odrobinie szczęścia staje się bogatym człowiekiem. Historia zaczyna się od tego, że Chłopek-roztropek przekonuje pasterza i sołtysa do serii niecodziennych zdarzeń, które ostatecznie prowadzą do jego wzbogacenia.

Sprycie i przemyślności: Chłopek-roztropek wykorzystuje swoją inteligencję, aby zamienić niekorzystną sytuację na swoją korzyść. Wykorzystuje każdą okazję, aby wyciągnąć z niej maksymalne korzyści.

Krytyce społecznej: Bajka zawiera elementy krytyki społecznej, zwłaszcza dotyczącej ludzkiej chciwości i łatwowierności. Pozostali bohaterowie są gotowi naśladować działania Chłopka-roztropka bez większego zastanowienia, co prowadzi do ich upadku.

Elementy moralne: Mimo że Chłopek-roztropek używa podstępu, jego działania nie są postrzegane jako zupełnie złe, ponieważ nie krzywdzi on celowo innych, a raczej wykorzystuje ich własne słabości.

Satyra i komizm: Historia przemyca satyrę na temat ludzkiej natury, pokazując, jak łatwo ludzie mogą być oszukani przez pozory i chciwość.

Bajka „Chłopek-roztropek“ ilustruje, jak literatura ludowa może jednocześnie bawić i pouczać, używając prostych postaci i sytuacji do przedstawienia głębszych prawd o ludzkim zachowaniu.

„Bajka ‚Chłopek-roztropek‘ Braci Grimm, podobnie jak wiele innych utworów literatury ludowej, zawiera różne warstwy interpretacyjne, które mogą być odczytywane na wiele sposobów.

Satyr na Ludzką Naiwność i Głupotę:
Opowieść satyryzuje ludzką głupotę i łatwowierność. Chłopek-roztropek, pomimo braku sprytu, dzięki przypadkowi i swojemu niekonwencjonalnemu myśleniu, ostatecznie zyskuje bogactwo i sukces. Natomiast inni mieszkańcy wsi, starając się podążać za nim bezrefleksyjnie i chciwie, zgubnie kończą.

Krytyka Chciwości:
Opowieść ukazuje skutki chciwości i materializmu. Mieszkańcy wsi są tak zaślepieni wizją szybkiego wzbogacenia, że podejmują absurdalne działania, które kończą się dla nich tragicznie.

Dzieło o Przypadku i Losie:
Historia Chłopka może być postrzegana jako opowieść o sile przypadku. Pomimo jego niedorzecznych działań wszystko kończy się dla niego pomyślnie, co podkreśla nieprzewidywalność losu.

Zachęta do Myślenia Niekonwencjonalnego:
Chłopek-roztropek, choć nie jest protagonistą o wielkiej inteligencji czy sprycie, odnosi sukces, ponieważ myśli poza schematami. Jego historia może być postrzegana jako pochwała dla innowacyjnego i twórczego myślenia.

Komentarz Społeczny:
Opowieść może być odczytywana jako komentarz na temat klasowości i różnic ekonomicznych. Chłopek-roztropek, najpierw będący biednym chłopem, przejmuje majątek całej wsi, co może symbolizować przewrotny los w kontekście struktury klasowej.

Każdy z tych poziomów interpretacji oferuje inne spojrzenie na motywy i przesłanie całej historii, pozwalając czytelnikowi na wielość odczytań“

Baśń „Chłopek-roztropek“ braci Grimm to opowieść pełna humoru i ironii, w której prosty i pozornie naiwny bohater, Chłopek-roztropek, pokonuje przeciwności i staje się bogaty, wykorzystując spryt i przypadek. Analiza lingwistyczna tej baśni pozwala dostrzec kilka interesujących aspektów:

Styl narracji: Baśń utrzymana jest w charakterystycznym dla braci Grimm stylu, który łączy prostotę języka z bogactwem szczegółów. Działa to na korzyść płynności historii oraz jej przystępności dla dzieci i dorosłych. Przyjęta forma narracji jest liniowa i pełna bezpośrednich dialogów, co ułatwia odbiór opowieści.

Humor: Język baśni obfituje w humor sytuacyjny i słowny. Absurdalne pomysły Chłopka-roztropka, takie jak zrobienie drewnianego cielaka czy pseudo-wróżby z kruka, dodają historii lekkości i pokazują, jak różnie można wykorzystywać inteligencję.

Kontrast społeczny: Wprowadzenie kontrastu między Chłopkiem-roztropkiem a bogatymi gospodarzami z wioski podkreśla społeczne przesłanie baśni. Choć jest biedny, Chłopek-roztropek przewyższa przedsiębiorczością i sprytem swoich bogatszych sąsiadów.

Słownictwo i powiedzenia: Baśń używa starodawnego języka z elementami dialektu, co może świadczyć o jej korzeniach ludowych. Znajdziemy tu również powiedzenia charakterystyczne dla tamtego okresu, które dziś mogą brzmieć archaicznie.

Morał i nauka: Baśń niesie ze sobą morał, że nie zawsze bogactwo jest miarą sprytu, a w życiu liczy się również umiejętność wykorzystania okazji i odrobina szczęścia. Chłopek-roztropek ilustruje, jak można osiągnąć sukces mimo przeciwności losu.

Podsumowując, „Chłopek-roztropek“ to opowieść, która bawi i uczy, ukazując przy tym piękno archaicznego języka oraz typową dla baśni strukturę, w której dobry i sprytny bohater zawsze znajduje sposób, by wyjść cało z opresji.


Informacje do analizy naukowej

Wskaźnik
Wartość
NumerKHM 61
Aarne-Thompson-Uther IndeksATU Typ 1535
TłumaczeniaEN, ZH, ES, RU, CZ, PT, JA, DE, VI, TR, IT, NL, DA, BE, SK, SL, SR
Indeks czytelności Björnssonaa42,1
Liczba znaków9.821
Liczba liter7.755
Liczba zdania110
Liczba słów1.552
Średnia ilość słów w jednym zdaniu14,11
Słowa z więcej niż 6 literami434
Procent długich słów28,0%
Współczynnik typ-token (TTR)0,463
Ruchoma średnia współczynnika typ-token (MATTR)0,872
Miara tekstowej różnorodności leksykalnej (MTLD)157,5
Hapax legomena496
Średnia długość słowa5,01
Mediana długości zdań12,0
90. percentyl długości zdań25,1
Udział mowy bezpośredniej0,0%
Złożoność zdań2,96
Spójniki106
Spójność referencyjna0,015
Kandydaci na postacie/nazwyChłopek-roztropek (13), Chłopka-roztropka (4), Mam (3), Nie (2), Jeśli (2)
Sieć współwystępowania postaciChłopek-roztropek - Mam (1), Chłopek-roztropek - Jeśli (1)
Kandydaci motywów/tagówBracia Grimm
Pytania, komentarze lub raporty z doświadczeń?

Najlepsze Bajki

Copyright © 2026 -   O nas | Ochrona danych|  Wszelkie prawa zastrzeżone Napędzany przez childstories.org

Keine Internetverbindung


Sie sind nicht mit dem Internet verbunden. Bitte überprüfen Sie Ihre Netzwerkverbindung.


Versuchen Sie Folgendes:


  • 1. Prüfen Sie Ihr Netzwerkkabel, ihren Router oder Ihr Smartphone

  • 2. Aktivieren Sie ihre Mobile Daten -oder WLAN-Verbindung erneut

  • 3. Prüfen Sie das Signal an Ihrem Standort

  • 4. Führen Sie eine Netzwerkdiagnose durch